sobota, 16 listopada 2013

Od Damona

Oglądałem każdy zakątek watahy. Nudziło mi się , ale wiedzialem ,że w grupie raźniej.
- Róża Hińska, fiołek , kalanchoe -wymieniałem nazwy napotykanych roślin.
Od zawsze byłem marzycielem. Toteż szedłem teraz z głową w chmurach patrząc na rośliny. Ni stąd ni z owąd zdeżyłem się z jakimś wilkiem.
-Przepraszam , Damon jestem -powiedziałem
-Ja Toboe , nic nie szkodzi -odpowiedział
-idziemy gdzieś ?-spytałem

<Toboe?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz