No i kolejna wataha, która nie chce mnie przyjąć, z powodu mojego
dziwnego wyglądy. Zaczyna mnie to już wkurzać. Przecież, to że jestem
inny, nie że inaczej wyglądam nie znaczy że jestem gorszy! Założę się że
mam większe serce od większości tamtych wilków. W penym momencie
dotarłem do obszaru świata, który był przykryty miękką białą pierzyną. I
tam właśnie zobaczyłem czarną waderę. Podszedłem powioli. Jesli jest tu
jakiś wilk to i jest tu wataha.
-Witam.- przywitałem się- Czy jest tutaj, przypadkiem jakaś wataha?
<Mrusia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz