sobota, 16 listopada 2013

Od Mrusi - CD historii Toboe

- Nie... Jak szukaliśmy jaskini to znalazłam idealną kryjówkę dla siebie - odparłam - muszę już iść Toboe, dobranoc!
- Dobranoc! - odpowiedział i wszedł do jaskini.
 Zaczęłam iść w kierunku mojej kryjówki, ale nagle spojrzałam w niebo. To co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Na granatowym niebie ujrzałam tysiące, miliony, miliardy małych światełek świecących jak iskierki. I nagle poczułam ból głowy. Słyszałam głosy - ktoś biegł w naszą stronę, a moja podświadomość mówiła mi, że to ktoś ważny, bardzo ważny szczególnie dla mnie.
 Zignorowałam to i pobiegłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz