Widziałam jak się zarumienił. Wiedziałam o co chodzi, no bo przecież czytanie w myślach to moja specjalność, ale on nic nie wiedział.
Czuł się samotny. Pewnie podczas wędrówki tutaj z nikim nie rozmawiał, bo nikt go nie lubił... Biedny Toboe, tylko jak mu pomóc?
- Co się stało Toboe? - zapytałam, a on mi odpowiedział...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz